:-)

piątek, 22 listopada 2013

Jesienno-mglisty post

 Wstaję dzisiaj rano, patrzę za okno-wieje wiatr, siupi deszcz, jest mglisto....wracam do łóżka. Decyzję pomaga mi zmienić ruch i gwar na dole i moja "ROLA MAŁŻEŃSKA i ROLA MACIERZYŃSKA, którą każdego dnia wypełniam. Aromat świeżo zaparzonej kawy, zapach jajecznicy na szynce, zapach chleba, stawiają mnie do pionu. Lubię taką jesień
 Niedawno skończyłam czytać świetną księżkę Macieja Bennewicza "Coaching czyli restauracja osobowości". Jestem pod jej ogromnym wrażeniem, jednak w pamięci pozostał mi szczególnie ten jej fragment:

" Jesień jest jak sen. Leczy. Otula. Uspokaja.Utrwala. Przechowuje. Przemyśla. Przeczuwa. Odpowiada.
Zima jest jak przebudzenie. Wzmacnia.Mobilizuje. Napędza. Przygotowuje. Zadaje pytania.
Wiosna jest jak praca.Daje.Wynagradza.Przynosi.Wymaga.Odmładza.Wybiera.
Lato jest jak wino. Upija. Zaczarowuje.Wciąga.Tańczy.RozleniwiaRozmarza.Tęskni. Planuje. Decyduje."

I kedy mam ochotę ponarzekać, jaka ta jesienna aura jest wstrętna, zerkam sobie na te słowa. Trzeba umieć dostrzegać nawet w tym co beznadziejne, wstrętne i mgliste, mokre i siupiące, jakieś pozytywne strony. Na przykład tę- jak przyjemnie zjeść rano razem śniadanie z tymi, których kocham... Lubię tę moją macierzyńsko-małżeńską rolę, bo nie muszę być wtedy wojowniczką. Nic nie muszę. Leczę się, otulam, uspokajam,utrwalam,przechowuję,przemyślam...Ja- Irena.



3 komentarze :

  1. Jezusie jak słodziutko. Ja też dzisiaj mogłam trochę dłużej spotkać. Choć dzień nie zapowiadał się zbyt dobrze po nocy kaszlu- kichania- smarkania i innych - też jesiennych atrakcji. Ale na teraz sytuacja w miarę opanowana. Zobaczę co będzie jutro rano.
    W wracając do jajecznicy- mnie bardziej smakuje ta przygotowana przez mojego męża- i niech tak zostanie.
    pozdrawiam w jesienny wieczór Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm...Uwielbiam takie śniadanko! wytwornie, smacznie i w wyborowym towarzystwie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie najpiękniejszy jest wrzos- bo naturalny. reszta trochę udawana i cukierkowa ale każdy lubi co innego i je na śniadanie też co innego. Moje kończy się na kawie wypijanej na początku dnia w pracy.
    Irena

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za pozostawienie komentarza:-)